23.04.2015

Rozdział 4 ,,Niespodziewana"

,,Niespodziewana''

A więc to jest to.
,,Źródło wszelkich naszych kłopotów,wojen, bitew.Właśnie jeden z tych potworów o którym tyle Nam opowiadano, klęczy tu, przede mną."
Tyle wyczekiwała na to spotkanie.Ileż wyobrażeń miała, jak  ma się zachować.
Ale stojąc przed tym bezbronnym Człowiekiem Ziemi,nie czuła zupełnie Nic.Nie tak miał wyglądać bezduszny morderca niewinnych zwierząt, niszczyciel darów Matki Natury.
Tamtych wyobraziła sobie jako ogromnych,barczystych z wielkimi nogami olbrzymów.A ten tu był normalny.
Wychudzony,siny na twarzy z poszarpanymi ubraniami.Nos miał normalnych rozmiarów,uszy Ludzkie,oczy pospolite brązowe i czarne krótkie włosy.
Mówiąc krótko, nie pasował do ludu Rannu.Wyglądał jak dziwoląg.
Bez elfich uszów,długiego warkocza na plecach wydawał się Ksushi nagi.
-To Człowiek Ziemi siostro...-Odrzekł Sandiri, przyglądając się jej z niepokojem.-Coś nie tak?
Ksushi otrząsnęła  się z zadumy.Podeszła do leżącego i spytała.:
-Nic mi nie jest.Dlaczego On jest nie przytomny?-Wskazała na Człowieka Ziemi,oddychającego bezkarnie powietrzem Mabii.
-Wtargnął na Nasz teren bez zapowiedzi z jakimś sporym narzędziem na plecach.Do tego zaczął strzelać do roskółek.
-Roskółek? (To święte ptaki plemienne,dzielące się wiedzą z Rannu, od ponad trzech wieków.)
-Niestety,jedna przez nań zginęła.Musieliśmy zareagować.Rzuciliśmy na niego czar,będzie nieprzytomny do wieczora,po czym odbędzie się zgromadzenie.
-Skąd On się tu wziął?-Szepnęła do siebie Ksushi okrążając winnego.Świat Ludzi Ziemi jest mile stąd.To niemożliwe.
Nie wiedzieć czemu, nie czuła do niego odrazy czy nienawiści,jaką zawsze czuła myśląc o Ludziach Ziemi.
Ciekawiło ją jak i skąd się tu znalazł...Czego tu szuka.
Parę godzin później,Rannu ruszyła na Zgromadzenie,gdzie wyjaśnią, się dalsze losy nieznajomego.
Ksushi szła na przodzie orszaku ,jak przystało na córkę wodza,przyszłą Królową Mabii,za nią dumnie stąpali na Memorsantach Sandiri,strażnicy Krainy,ciągnąc Człowieka Ziemi.Na końcu szedł sam Wódz.Czuł się odpowiedzialny za swój ród,i myśląc że to przez niego, ten  Człowiek wdarł się do Mabii będzie próbował wymierzyć mu jak najbardziej surową karę.
Kiedy doszli do Dorady, przywiązali winnego do drzewa.Ten, przytomny już, rozglądał się zdenerwowany po istotach, szukając jakiejś odpowiedzi na dręczące go pytania.
Nieziemskie istoty zgromadzili się w imponującym okręgu.Największy i najstarszy z nich, zapalił wielkie ognisko, którego dym mienił się złotym kolorem.
,,Co do diabła?" -Zdziwił się Człowiek Ziemi opierając się o wystający korzeń.
Wódz zaczął długą przemową, po czym wyciągnął długi zwój i rozwinął.
-Zgodnie z prastarą tradycją, wszelkie obce stworzenia, które bez wyraźnego ostrzeżenia wtargną na teren Krainy powinny być surowo ukarane...
Reszta dziwnych istot pokiwała gorliwie głową.Tylko jedna postać nie zrobiła nic.Spojrzał na nią i ich spojrzenia się spotkały.
-O w mordę...-Wyszeptał winny,rumieniąc się lekko.
Ksushi odwróciła wzrok.Nie widziała czemu, ale bała się jaki wyrok zapadnie.Za dużo miała pytań.Ciekawiło jak się nazywa nieznajomy.Zaczęła się uważnie wsłuchiwać w słowa Wodza.
-Jedynym wyjściem jest ukaranie Człowieka Ziemi,według Naszych nienaruszonych zasad Starszyzny...
Ksushi i winny wsłuchiwali się w ostatnie słowa z trwogą.
-Karzę go karą śmierci.Inaczej by wrócił do swojego świata i wszystkim ułatwił przedostanie się do Krainy co spowodowałoby kolejną wojnę między naszymi światami...
-Nie!...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Przepraszam, że musieliście tyle czekać :) Od teraz będę dodawać rozdziały nieco częściej ;)
Podobało się? Jakieś opinie? Piszcie w komentarzach! 
Dziękuję,że tak pilnie czytacie mojego bloga :) Do zobaczenia!


4 komentarze:

  1. Fajny rozdział, ale mógłby być dłuższy... :(
    A tak w ogóle, to te twoje opowiadania piszesz na wzór Avatara? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny rozdział gotowy :)) Zapraszam do czytania ;**

      Usuń
  2. Fajne mam nadzieje ze niedlugo bedzie kolejna czesc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny rozdział dodany :) Zapraszam do czytania ;**

      Usuń